„Odwroty”

Siedzę i myślę, myślę od dni paru

Szukam w przedmiotach linijek kolejnych

I niby jest o czym, jest jak i jest kiedy

I to chyba tak z tego nadmiaru

Tyle się dzieje z dnia na dzień tego

Choć dzień się z dniem często zlewa

Wciąż wchodząc od czasu do czasu

Nie zostawiam ni słowa jednego

Może ta martwa cisza nastała

Bo nastrój jest tego powodem

Może też potrzebowałam tu

Żebym się w ten sposób wspierała

Tak jak jest z nami w sporej większości

Kiedy ktoś jest od niedobrze

By zrzucając z siebie żale

Uciec trochę od przykrości

29.10.17

***

Drogi pamiętniczku,

Księgujesz myśli moje

Emocje trzymasz, radości, częściej niepokoje

Abym mogła nieraz wrócić w te wersy pamiętne

Przypomnieć wieczory burzliwe i te beznamiętne

Piszesz moją historię, tę najbardziej skrytą

Jesteś moją duszą literami wyrytą

Chociaż nie tym, kto rozumie słowa moje

Często to dzięki tobie jeszcze twardo stoję

3.05.16r.

***

„Coś się kończy, coś zaczyna”

Mówią mądrzy tego świata

Wciąż świętując toastami

Zmieniające cyfry lata

Oczy pełne nadziei wpatrzone

W to, co jeszcze się wydarzy

Że się losowi bardziej poszczęści

Każdy utopijnie o tym marzy

A ja czytam wraz te same

Starych wspomnień me zapiski

Bo choć czas nie stoi w miejscu

Tamten nadal jest mi bliski

Widzę obraz trochę inny

Noce już nie tak bezsenne

Może człowiek mniej dziecinny

Gdy tak przetrwał chwile cenne

Tylko trochę,

Bo gdy stanę spojrzeć w ciebie

To nieważne z której strony

Z każdej widzę dawną siebie

29.01.16 r.

„Między nami kobietami”

Zgubna kobieto wśród zamieci mknąca

By każde miejsce okryć swym dotykiem

Ani chwilą oddechu nie darząca

Pozbawiasz kontroli z każdym kolejnym łykiem

Wampirze mój, na darmo energię zabierasz

Frapując, tylko zmarszczek na czole dodajesz

Gdy tak między ciągami dalszymi przebierasz

I nigdy w tu i teraz ze mną nie zostajesz

Myślo, zgubna kobieto, nawet teraz ciebie pytam

Gdy cegła po cegle budujesz ścieżki kręte

Skoro nagle burzysz, a ja się resztek chwytam

Czy kiedyś dokończę,co przez ciebie podjęte?

20.11.15

„MaDe by ja”

Dwie laleczki się zrodziły

Chociaż w ciuszkach z jednej nitki

I o buziach kropla w kroplę

Skrajne były to kobitki

Jednej było wszędzie pełno

Słowo słowem wciąż goniła

Gwiazdą była w swym mniemaniu

Rozpierała gniewna siła

Druga..

Jakby…

Sama ciągle

Błądzi w półśnie, gdzieś w oddali

Niemoc wchodzi zbyt głęboko

A świat  się na głowę wali

I tańczą tak rok po roku

W koło ze sobą rączkami złączone

Raz jedna się zbyt mocno wychyla

To druga wlecze nóżki wykończone

4.11.2015r

„Podróż”

A gdyby tak pójść w drogę daleką

Za siódmą górą, za siódmą rzeką

Po cichu siąść, oddech rozluźnić

Bez konsekwencji nawet i bluźnić

Nie w prawo czy lewo – przed siebie patrzeć

A zmarszczki historii dłonią swą zatrzeć

Mieć wszystko w tyle i zatkane uszy

Słysząc to tylko, co w mojej gra duszy

Męcząca to podróż do siebie samego

Tak żyjąc innymi, nie zwiedzę niczego

1.10.2015

***

Czarną dziurę dziś zdobywam

Dziś nie wiem jak się nazywam

Wszystko to jest sprawka twoja

Bezdusznego ciebie, gnoja,

Co wysysa trud mój wszelki

Stojąc wciąż nade mną wielkim

Rozwlekając złe godziny

Całe pełne pustki, kpiny

I pstrykając wnet palcami

Nie nasycając chwilami

Czasie, proszę, szybciej płyń

A gdy będzie trzeba, zgiń

30.09.2015

„Pijak”

Siedzi sobie dwóch przy stole

Głos się niesie „pij matole!”

„Nie kolego, ja nie piję,

Dzięki temu dobrze żyję”

Więc pijaczek polał sobie

W końcu już jest tuż przy grobie

Lata lecą, dwóch osobno

Słyszą tylko co podobno

Dnia pewnego pijak słyszy

Że ten drugi ledwo dyszy

Leży tylko chory cały

Wybałuszyl w szoku gały

Siadł przy stole z flaszką wódki

Topić w trunku swoje smutki

I tak stwierdził już dziabnięty

Że ten świat to jest walnięty

Tamten nie pił nigdy w życiu

Teraz cierpi chłop w ukryciu

On się trzyma jak ta lala

Zapijając wciąż robala

Narodziła mu się myśl wnet w głowie

Krzyczał, bełkot w słów połowie:

„Życia bierz wciąż głębszy łyk
I bez obaw żyj na styk”

19.08.2015

„Analfabetka”

Czytam uparcie swoje życie

Trochę w ciszy, trochę skrycie

Czytam żeby się nauczyć

Jak po jego kartkach kluczyć

Słaby ze mnie jest książkowy

Nie wchodzi mi ni do połowy

Aba aba przewija mi się w głowie

Choć abecadła liter więcej ma być w słowie

Może tłumacza jakiegoś znaleźć potrzebuję

Bo nie wciągnięta w książkę, z czytania się wycofuję

7.08.2015

„Kto tam?”

W czeluściach zamkniętych siędzę sobie

Od czasu do czasu dając znać tobie

Że jestem…będę zawsze i wszędzie

Choć dźwięku mych kroków nigdy nie będzie

Chciana jak samosiejka na środku drogi

Wpasowana w czas jak starożytne togi

Tak, to ja,
Mojra się nazywam

Choć nie z dzisiejszych lat, tak samo gorzka bywam

5.08.2015